Dzień 98
Dziś o poranku, poza standardowym niespiesznym leniuchowaniem, postanawiam się odrobinę zmęczyć. Aplikuje sobie całkiem przyzwoity trening. Mam tu drążek. Sporo przestrzeni. To lecimy. Troszkę bieganka po plaży. Lekki rozruch. I…
Dzień 97 – Znowu ekshibicjonist(k)a
Uwaga! Tekst nie zawiera cenzury cenzora. Czytasz na własne ryzyko! (Old M) Plan na dziś jest prosty. Trzeba zrobić pranie. Nie powinno być to nic trudnego. Publiczne pralnie są tu…
Dzień 96 – Ekshibicjonista
Jeżeli podoba Ci się to co piszę, to możesz wesprzeć moją podróż tutaj: Dzięki Twojemu wsparciu będę miał szansę na wyrwanie się z Tajlandii i dalsze sprawdzanie płaskości ziemi 🙂…
Życzenia
Święta Bożego Narodzenia to ten moment w mojej podróży, którego obawiałem się zdecydowanie najbardziej. Nie szalonych kierowców, nie morskich piratów, nie wściekłych psów. Tylko właśnie Świąt.Nie wyobrażałem sobie spędzić tego…
Dzień 95 – Spontan
Kolejny dzień w raju. Nie zamierzam się spieszyć. Poranek przypomina to co było wczoraj. I dobrze.Niestety dziś już sielanka nie trwa zbyt długo. Jest sobota. Czyli jutro niedziela. Czyli wypadałoby…
Dzień 94 – Mały Tajski Raj
13 grudnia.Wspomnienie świętej Łucji. Męczennicy straconej za wiarę. Patronki dziewic i ociemniałych.Dzień Pamięci Ofiar Stanu Wojennego. Rocznica wprowadzenia w Polsce stanu wojennego w 1981. Mnie nie było. Ale opowieści rodziców…
93 – Plaża
Rano ruszyliśmy później niż się spodziewałem. Ale większą niespodzianką było to, że obudziłem się na przydrożnym stole. Dziwne. Pamiętam jak kładłem się na ziemi…No i jedziemy. Już tylko kawałeczek. Jeszcze…
Dzień 92 – droga na południe
No i kij. Warunki niby doskonałe. Bezpieczne, sprawdzone miejsce. A tu lipa. Nie ma spania. Tzn. pospałem z godzinkę, a potem koniec. Obudziłem się po pierwszej i do końca nocy…
Dzień 91 – randka
Standardowe poranne ogarnianie. Jakiś delikatny rozruch. No i dziś już chyba ruszę w drogę. Tak. Taki jest plan.Ale wtedy zobaczyłem ją… Ech… Kobiety… Chwila na zadumę… Jakieś 1,344 sekundy. No,…
Dzień 90 – dzień kapusty
Kiedyś ktoś mi powiedział, że kościoły, które się buduje dzisiaj są brzydkie, bo architekci są niewierzący. Wydało mi się to strasznie głupie, naciągane i naiwne uzasadnienie. Że już nie projektuje…
