Dzień 107 – Drugi dzień świąt (Tak?)
Wyjątkowo wybrałem inne miejsce na spanie. Zostałem do późna na sali. O tej godzinie drogę na moją standardową miejscówkę strzegła sfora psów. Dosyć agresywne już z daleka. Wolałem nie ryzykować…
Dzień 106 – Boże Narodzenie
No i DUPA. Nie wstałem w nocy xDDD. Jejuńciu. Ależ się źle z tym czuję… Jak słowo daję. Planowałem wstać. Jeszcze te kawę wypiłem. Był bezpieczny pokój. Było dobre wifi.…
Dzień 105 – i Wigilia
Uaa. Uuuaaaaa. O choleraaa. Ale na… Boli. Ale boli. Wszystko dosłownie. Najbardziej plecki. Ale brzuch też. Jaki spięty. I przedramiona. Zmęczone od amortyzowania ciosów. Dziwne. Może nie jestem w szczycie…
Dzień 104 – pierwszy trening
Komary w nocy trochę nie chciały dać pospać. Ale nic to. Wstaje. I nawet mi się chce wstać. Już od jakiegoś czasu byłem mocno napalony na te treningi Muay Thai.…
Dzień 103 – jak będą wyglądały Święta
No i kij. Tajskie żarcie się mści. Dziś niedziela. Wstaje dosyć wcześnie, bo chce dotrzeć na Mszę do oddalonej o 20km Pchetchaburi. I lipa. Po drodze tak mnie ściska, że…
Dzień 102
Rano postanawiam sobie zrobić małą odskocznię kulinarną. Wybieram się do takiej restauracji z owocami morza. Śmieszna taka. Płacisz raz 240 batów i możesz jeść ile wlezie przez 4 godziny. Normalnie…
Dzień 101 – o jedzeniu, żołądku i robaczku
Nocka spoko. Przyjemna ta miejscówka co to ja hipisi znaleźli. Może wrócę. Wybór miejsca do spania to nie taka oczywista sprawa. Trzeba wziąć pod uwagę parę czynników. Popularność wśród turystów,…
Dzień 100 ??? – Hipisi
Ale nic z tego nie wynika;)Zorientowalem się chyba po tygodniu, że to już ponad 100 dni podróży minęło:) Tego dnia zasadniczo nie działo się absolutnie nic nadzwyczajnego. Dzień jak co…
Dzień 99 – Chaosamran Beach
Z uwagi na to, że na „mojej” plaży spędziłem kilka dni nie robiąc zbyt wiele to najbliższe kilka wpisów będzie pewnie trochę krótszych i mniej uporządkowanych. Trochę mniej się będę…
Sylwester – 31.12.2024
Ziemia odwaliła swoją robotę i po raz kolejny zatoczyła pełny krąg wokół słońca. Hurrraaa!Sylwester spędzam w Bangkoku. Tu impreza już trwa w najlepsze. Mnie 2025 nawiedzi 6 godzin przed wami;)Żadnych…
