Dzień 89 – złodziej Jezusa
No najprzyjemniejsza nocka to to nie była. Jakoś poszło ale spałem kiepsko. Bladym świtem, dosłownie 3 metry od mojego małego obozowiska mała grupka ludzi przyszła łowić ryby. Ok. Tak na…
88 – „Zjedz, poczujesz się lepiej”
No to pospałem. W końcu. W końcu normalna, przespana noc. Cudownie.Tak mi się spodobało na tym wczorajszym festiwalu, że dziś zamierzam zajrzeć tam ponownie. A, że wciąż jestem padnięty po…
Dzień 87 – 06.12.24 – Mikołaj… Topicha-Dolny
Prezenty prezentami ale czy wiecie, że ponoć Mikołaj z Miry, święty kościoła katolickiego i prawosławnego, był swego czasu ekskomunikowany? Ponoć trzasnął po mordzie jakiegoś innego biskupa xD. Ale potem go…
Dzień 86 – witamy w Tajlandii
Rano niespieszna kawusia. Niespieszny trening i w drogę. Wciąż niespiesznie, ale chciałbym jednak już dziś przejść przez granicę. Idziemy.Pokonuję tę samą trasę co przedwczoraj ale dziś już nie świruje i…
Dzień 85 – impreza goni imprezę
Choć nocka była słaba, to humor o poranku mam zdecydowanie lepszy niż wczoraj. Może ta zabawa i piwo dobrze mi zrobiło? Nie wiem, nie sądzę. Ale mam wystarczająco dużo siły…
Dzień 84 – ladyboy
No dziś to dopada mnie podróżnicza Chandra. Nie chce mi się. Absolutnie nic mi się nie chce. Zastanawiam się co bym zrobił. Nie znajduje odpowiedzi. Ostatnio słabo sypiam w tych…
Dzień 83 – trening
Hotel bardzo fajny. Niestety basen nie był otwarty nocą. Nigdy nie są otwarte nocą. A ja zawsze mam ochotę z nich skorzystać nocą… Nawet przeszło mi przez myśl żeby może…
Dzień 82 – paka 140/h
Wspominałem już, że jazda na pace tutaj to codzienność? Ale, że będę tak podróżował autostradą to nawet tutaj się nie spodziewałem. No ale cóż. Jest okazja, ziomek zatrzymał się przed…
Dzień 81 – Vang Vieng
Rozesłanie wszystkim linków wczoraj wieczorem zajęło prawie 3 godziny. Sporo. Za to odzew jest bardzo pozytywny. Niektórzy jakoś się nawet dowiedzieli o istnieniu bloga za moimi plecami. I okazuje się,…
Dzień 80 – w 80 dni do Vang Vieng
Zastanawiałem się czy da radę przejechać dookoła świata autostopem w 80 dni. Ogólnie myślę, że się da. Jakby cisnąć na pałę to do zrobienia na luzie. Jest tylko jeden szkopuł.…
