Archiwum kategorii: Bez kategorii

ilustracja wprowadzajaca dzien 309

Dziś już ruszam w drogę na poważnie. A przynajmniej taki jest plan xD. Zamuliłem w Tijuanie jak 150. Ale przynajmniej dobrze odpocząłem i teraz na prawdę mam sporo energii i…

Dowiedz się więcej

ilustracja wprowadzajaca dzien 308

Podczas jednego z plażowych spacerów poznałem Esmeraldę. Miła, sympatyczna, niziutka dziewczyna o bardzo ładnych kształtach, z których najpiękniejszy był jej uśmiech;).Esmeralda zaprosiła mnie dziś na przejażdżkę do Ensanada. Miasto w…

Dowiedz się więcej

ilustracja wprowadzajaca dzien 306

Czasem Couchsurfing polega na tym, że spotka się kogoś kto zaoferuje Ci kawałek bezpiecznej podłogi na jedną noc i tyle. I super. Bo to bardzo pomocne. Ale czasem zdarzy się…

Dowiedz się więcej

Aj. No nie była to najprzyjemniejsza nocka. Spania nic a nic. W dodatku akurat wczoraj poszedł pasek w plecaku. To trzeba go było nosić na jednym ramieniu cały czas. Kręgosłup…

Dowiedz się więcej

Ilustracja wprowadzajaca dzien 293

Shit. Zniszczyłem plecak. Nieopatrznie jak zarzucałem na ramię to przydeptałem pasek. Szarpnąłem i pękł. Cholipka.A to tylko pierwszy z wielu błędów tego dnia. Kolejnym była spontaniczna, niczym nie uzasadniona decyzja…

Dowiedz się więcej

Ilustracja wprowadzajaca dzien 290

Magda i Andy byli tak mili, że pozwolili mi zostać jeszcze dwa dni abym spokojnie przygotował sobie dalszą podróż. I to okazało się bardzo pomocne. Znalazł się bowiem host w…

Dowiedz się więcej

Ilustracja wprowadzajaca dzien 288

Podjeżdżam autobusem do Venice Beach. Choć nie jest to może nic specjalnego to jednak rozpoznawalność tego miejsca robi swoje. Słońce, piasek, morze, molo, dziewczęta w negliżu…Kawałek dalej znajduje się Muscle…

Dowiedz się więcej

Ilustracja wprowadzajaca dzien 285

Rozpoczynamy zwiedzanie LA. Publiczna komunikacja działa lepiej niż się spodziewałem. Zasadniczo autobusami i pociągami da się wszędzie dotrzeć. Internet w Stanach jest drogi i o ile dobrze pamiętam, ciężko go…

Dowiedz się więcej

ilustracja wprowadzajaca dzien 283

Magda liczyła że przejście przez bramki zajmie mi co najmniej półtorej godziny. A tu cyk, 20 minut i po sprawie. W efekcie muszę poczekać aż moja kuzynka dotrze na lotnisko.…

Dowiedz się więcej

Ilustracja wprowadzajaca dzien 282

Odlot za półtorej godziny, a oni mi tu takie cyrki robią. Tłumacze, że tamci w Nowej Zelandii sprawdzili, i że customs z Ameryki mówią że jest ok. Nie. Nic ich…

Dowiedz się więcej

30/211