Michael Travel
  • Home
  • Płaska Ziemia
  • Albumy
  • Info & Kontakt
2025-03-17 przez MikolajTD

Dzień 180 – Nie takłatwo dostać się do Indonezji

Dzień 180 – Nie takłatwo dostać się do Indonezji
2025-03-17 przez MikolajTD

Nocka spokojna. Jeśli nie liczyć podgryzających mnie mrówek. Rozwiązaniem było przerzucenie się na kamienną ławeczkę. Trochę wąska. Trochę twarda. Ale jak już zasnąłem to był luzik.
O poranku w parku jest już sporo ludzi. Przechadzają się, rozmawiają uprawiają gimnastykę. A ja? Ja to się już chyba będę powoli zbierał. Po wczorajszym wieczorze wydaje mi się, że nic ciekawego już mnie w Singapurze nie spotka.

Wszak dziś Dzień Kobiet! No to biorę się za wysyłanie życzeń do wszystkich bliskich mi przedstawicielek płci pięknej.
A dla moich czytelniczek. Pamiętajcie, każda z Was jest piękna!!!

Możnaby stąd popłynąć promem na Batam. Ale to turystyczna, nieduża, indonezyjska wyspa. Z niej trzeba by wziąć kolejny prom. A potem jeszcze kolejny. Wszyscy za to mi mówili, że taniej i prościej będzie popłynąć z Malezji. Nie jest to jakaś wielka operacja. No to pakuję graty i idziemy na pociąg.
Zastanawiam się jak działa tu system biletowy. Co miasto to inna filozofia. Trochę jestem zniechęcony na myśl że będę musiał kupować i ładować oddzielną kartę na dosłownie jeden przejazd. A tu niespodzianka. Pani w okienku tłumaczy mi is starczy, że przyłożę moją kartę płatniczą do terminala. A potem wychodząc przyłożę znowu. No. I to ja rozumiem. Bajka. Jedziemy.
Ze stacji do przejścia granicznego jeszcze tylko kilka chwil spacerkiem. I jesteśmy. Z powrotem do Malezji dostaję się bez problemu. I dobrze. Za to po tej stronie z miejsca zaczyna… Padać. Nawet lać. Ech, wygląda na to, że dziś trochę zmoknę.
Trzeba się zorientować co z tym promem. Szybko się okazuje że dupa. Prom jest, ale tak samo jak w Singapurze, tylko do Batam. Pfff… I nawet nie do końca wiadomo gdzie się udać…
Chowam się w fast foodzie. Potrzebuje coś zjeść i pomyśleć. Zastanowić się jakie mam opcje. Chce się dostać na Sumatrę. To największa wyspa Indonezji. I stamtąd autostopować w kierunku Bali. Odpalam internety. Wychodzi na to, że najprościej mi będzie wrócić do Melaki. I stamtąd wziąć bezpośredni prom do Indonezji. Mech. Już wcześniej rozważałem ten scenariusz. Gdybym to ogarnął do końca za wczasu to wziąłbym autobus bezpośrednio z Singapuru. Oszczędziłbym sobie parę godzin. Ale wszyscy po drodze mówili mi, że na pewno na spokojnie będę miał prom z Johor. Cóż, czasami nie warto słuchać lokalsów. Oni coś tam wiedzą, coś tam słyszeli ale w praktyce sami nigdy tym promem nie płynęli.
Dotarcie na dworzec, z którego odjeżdża mój autobus nie jest takie proste. Wciąż leje. Ludzie chowają się przed deszczem pod każdym dostępnym zadaszeniem. Tłumy. Chaos. Udaje mi się zorientować skąd i dokąd jechać. Jeden autobus. Potem drugi. I już jestem w drodze do bezpiecznej, dobrze mi znanej Melaki.
Piszę do Janiego. Zapytuje czy nie nadużyję jego gościnności jeśli spytam o jeszcze jedną nockę. Nie nadużyję:). Diament, nie człowiek!
Mam kilka spokojnych godzin w autokarze.
Trzeba ten czas dobrze spożytkować. Wszak dziś Dzień Kobiet! No to biorę się za wysyłanie życzeń do wszystkich bliskich mi przedstawicielek płci pięknej. A dla moich czytelniczek. Pamiętajcie, że wszystkie jesteście najpiękniejsze!!!
Wchodzę do domu Janiego jak do siebie. Mój gospodarz nie zamyka drzwi nawet jak nikogo nie ma w domu. Ale tym razem ktoś jest. Jest Jani i chyba kilku jego pracowników. Coś tam pakują jakieś paczki. Pracują do późna. Oferuję pomoc ale już kończą. No to prysznic i do spania.
Kładąc się do łóżka zastanawiam się co to będzie jutro. Czy internet nie kłamał o tym promie? Czy będzie o czasie? Jak zapłacić za wizę do Indonezji? W jakiej walucie? Czy będzie kantor? Płatność kartą? Czy wogóle nie trzeba przypadkiem wypełnić jakiś papierów przed wjazdem? Jutro. Wszystko jutro. 

Poprzedni artykułDzień 179 - Obawiam się mandatuNastępny artykuł Dzień 181 - Fejkowe hotele czyli witamy w Indonezji

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

O Blogu

Jestem Michał, dla znajomych – Topiś, dla mamy – ukochane dziecko, dla sióstr – głupek lub miś, a dla wielu – obieżyświat.

Ostatnie wpisy

Pierwszy Vlog! Dzień 3582025-09-16
Dni 351 – 360 – Wrestling, moja przyszłość!2025-09-12
Dni 348 – 350 – Wśród kosmitów2025-09-08

Telefonik: +48 69dwa 4ysta98 sto20

Fundacja: Józefa Strusia 13a, Warszawa

Rife Free WordPress Theme ❤ Made by Apollo13Themes.com

Jestem Michał,

dla znajomych – Topiś, dla mamy – ukochane dziecko, dla sióstr – głupek lub miś, a dla wielu – obieżyświat.

RAAM
Gibraltar
Malta