Michael Travel
  • Home
  • Płaska Ziemia
  • Albumy
  • Info & Kontakt
2025-06-21 przez MikolajTD

Dzień 273 – Jeszcze dalej niż północ

Dzień 273 – Jeszcze dalej niż północ
2025-06-21 przez MikolajTD

Uuaaa. Ale pospałem. Ale dobrze. Aż żal wstawać z łóżka. No ale cóż. Trzeba jechać dalej. Zgarniam pranie. Jemy jakieś śniadanko. I wychodzimy. Cindy zaoferowała że wywiezie mnie kawałek za miasto. Tak żeby było mi prościej łapać stopa. To bardzo pomocne i oszczędza dużo czasu. Dzięki Cindy. Dzięki za wszystko!
Mam dobrą miejscówkę. Staję na poboczu i kciuk do góry. Nie czekam jakoś specjalnie długo. Zatrzymuje się czerwona honda Civic. A w niej bardzo elegancki jegomość. Jonathan. Ale „mów mi Jono”.
Tak się składa, że jest w drodze na północną wyspę. A potem jedzie aż pod Auckland. Tak daleko jeszcze się nie wybieram. Ale dla mnie to prawdziwa okazja. Jedziemy.
Raczej w ciszy. Dojeżdżamy do Kaikoura. Typowo turystyczna, nadmorska miejscowość. Tak się składa, że Cindy polecała mi żebym się tu zatrzymał. Jono miał ten sam pomysł. Zaprasza mnie na lunch. Jakaś kawka i kanapka. Mój kierowca zamierza tu trochę posiedzieć. Nie za długo. Jakąś godzinkę. Kiedyś często tu przyjeżdżał. Chce powspominać. Mówi, że tu jest taka fajna trasa nad wybrzeżem, którą mogę sobie zrobić w tym czasie. On nie da rady, bo ma chorą nogę.
No właśnie. Bo jesteśmy nad wybrzeżem. Bardzo ładnym z resztą. Mówią, że na wyspie południowej gdzie nie wylądujesz to jesteś nie dalej niż 150km od morza. I jeszcze bliżej gór. W efekcie my mamy dziś ładne widoki. Idę:).


A trasa okazuje się być absolutnie cudo… ŁUP. No i *. Tyle było z czystych spodni i kurtki. Trochę błota, chwila nieuwagi i… Ech szkoda strzępić ryja. Jest tu tak przyjemnie, że aż mi się nie chce tym przejmować.
Straciłem poczucie czasu. Jono pisze, że czeka na mnie już po drugiej stronie trasy. Ooops. Mi pokazuje, że jeszcze 20 minut drogi. Cholipka. Zacząłem robić foty i rozkoszować się widokami. A tu trzeba biec. To biegnę. Tylko ostrożnie. Mając na uwadze błoto i… Krowy.
Na wieczór dojeżdżamy do Picton. Stąd wyrusza prom na wyspę północną. Podjeżdżamy pod okienko z biletami. Sprawdzam jakie mam opcje. Najszybciej jutro o 11.00. I to akurat ten sam prom, na który bilet ma już Jono. Więcej. Jeśli zamiast kupować osobno podczepię się pod jego auto to zaoszczędzę 20 dolarów. A mój dobrodziej nie ma nic przeciwko. Bajka.
W sumie za bilet wyszło 160zł. Myślałem, że będzie gorzej.
Mój kierowca zaprasza mnie na wspólną kolację. Idziemy do znanej mu już knajpy, której właścicielką jest przeurocza i niesamowicie uprzejma wietnamka. Poziom jej zaangażowania i starania aby klient był zadowolony, robi wrażenie.
Biorę danie dnia. Pieczeń jagnięcą. Pyszności.
Tu już jest znacząco taniej niż w bardziej turystycznych miejscówkach na wyspie. Taki przyzwoity obiad kosztuje 60zł.
Od naszej popołudniowej kawki, z Jonathanem rozmawia nam się coraz lepiej. Trochę się już „obwąchaliśmy”. Dobrze się ze sobą czujemy. Mój dobrodziej wydaje się szczerze rad, że się spotkaliśmy i jedziemy dalej. Bo jedziemy. Czy raczej płyniemy. Jutro wspólnie do Willington ale na tym pewnie nie poprzestaniemy. Coś mi to przypomina. A raczej kogoś;).
Wieczorem Jono idzie spać w hotelu. Ja, dzięki uprzejmości właścicielki, zostaje w restauracji do zamknięcia. Potem pod chmurkę. W nocy jest zimno. Nieco ponad zero stopni. Ale wystarczy trochę podreptać, wyjść z miasteczka, znaleźć wzgórze nad wodą, wśród drzew. Tu już znacząco cieplej. Pozostaje rozbić namiot i do spania.

Poprzedni artykułDzień 272 - Droga do Edorasilustracja wprowadzajaca dzien 272Następny artykuł Dni 274 - 275 - A Hobbity chodziły tu i tu...Ilustracja wprowadzzajaca dzien 275

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

O Blogu

Jestem Michał, dla znajomych – Topiś, dla mamy – ukochane dziecko, dla sióstr – głupek lub miś, a dla wielu – obieżyświat.

Ostatnie wpisy

Pierwszy Vlog! Dzień 3582025-09-16
Dni 351 – 360 – Wrestling, moja przyszłość!2025-09-12
Dni 348 – 350 – Wśród kosmitów2025-09-08

Telefonik: +48 69dwa 4ysta98 sto20

Fundacja: Józefa Strusia 13a, Warszawa

Rife Free WordPress Theme ❤ Made by Apollo13Themes.com

Jestem Michał,

dla znajomych – Topiś, dla mamy – ukochane dziecko, dla sióstr – głupek lub miś, a dla wielu – obieżyświat.

RAAM
Gibraltar
Malta