Ziemia odwaliła swoją robotę i po raz kolejny zatoczyła pełny krąg wokół słońca. Hurrraaa!
Sylwester spędzam w Bangkoku. Tu impreza już trwa w najlepsze. Mnie 2025 nawiedzi 6 godzin przed wami;)
Żadnych podsumowań nie będzie. Nie zdarza mi sie składać życzeń na Sylwestra. Nie specjalnie jestem fanem postanowień noworocznych. W zeszłym roku miałem jedno. Wysypiać się. Guzik wyszło xD.
Ale co tam. Znowu spróbuję. Tym razem postanawiam, że blog trochę dogoni rzeczywistość (opóźnienie wynosi już 2 tygodnie… Ups…). I jak już będzie na bieżąco to tak zostanie;)
A co do 2025… To proponuję taki układ. Wszyscy wybieramy swoje jedno małe, konkretne marzenie i realizujemy je w przyszłym roku. I tylko tego Wam życzę. Żebyście zrealizowali;)
Koniec roku to też doskonały moment na wsparcie mojej podróży. Jeśli chcesz i możesz to:
[modula id=”1276″]
